Blog > kariera

Od Sprzedawcy do Przedsiębiorcy

Planując swoją karierę zawodową wiele młodych osób nie bardzo ma rozeznanie w otaczającym ich świecie, są młodzi, szkoła przyzwyczaiła ich do wydeptanej ścieżki myślenia i postępowania - zakazów i reguł.

Często na grupach FB młode osoby zadają pytanie a jak to jest być handlowcem, chciałbym spróbować, zobaczyć, nauczyć - zobaczyć czy mi się spodoba. Szczęśliwie takie zapytania natrafiają na dobry oddźwięk społeczności grupowych jednak widać w tych odpowiedziach różne motywy i z ich perspektywy osoba pytająca niewiele wyniesie.

Więc przede wszystkim praca w Sprzedaży to praca z drugim człowiekiem, to Tango - w którym lepiej żebyś to TY prowadził/a klienta i żeby mu się Wasz taniec podobał. Nie oznacza to wcale że w sprzedaży lepiej sprawdzą się osoby ekspresyjne czy otwarte - znaczy to tylko że w większości czasu pracy będziesz miał kontakt z innymi ludźmi. Jeśli lubisz rozmawiać z ludźmi, widzisz że ludzie do Ciebie lgną (łatwo zrobić test), lubisz reprezentować interesy swojego klienta to ta praca może się okazać dobrym wyborem.

W każdej pracy Twoim najważniejszym klientem jest Twój pracodawca/szef - w sprzedaży widać to szczególnie wyraźnie bo stety/niestety jej dynamika jest taka że nie jest to zajęcie dla każdego. 

Przede wszystkim wyniki. W pracy powiedzmy bardziej stacjonarnej wyniki rozkładają się na dłuższy okres lub w ogóle nie sa ważne przez pracodawcę. W sprzedaży będziesz mieć mierzone wszystko:

- czas pracy, dojazdu do klienta, czas trwania spotkania, czas powrotu od klienta, ile kilometrów zrobisz, ile paliwa spalisz

- ile spotkań zaplanowanych, ile wykonanych, jakie marże możesz osiągnąć, ile jest na dziś a ile będzie na koniec miesiąca, cele ilościowe, jakościowe, krzyżowe

Handlowców zatrudniają firmy, które kierują się zyskiem - oznacza to że ich właściciele i managerowie muszą dobrze liczyć i tak kierować firmą żeby Twoje działania opłaciły się firmie. Z mojej perspektywy ma to same zalety ale znam takich, którzy wolą znacznie stabilniejsze środowisko pracy. 

To że szefowie i właściciele potrafią liczyć samo z siebie wymusza Twoją wysoką efektywność a tym samym wynagrodzenie. Jeśli Ty dasz zarobić swoim szefom to i oni dadzą zarobić Tobie. 

Dokładnie tak samo jest w życiu i biznesie 'poza pracą" jeśli masz relacje z ludźmi i dzięki Twojej pracy/bądź samej obecności mogą zarobić pieniądze to będą dbali tez o Ciebie. Bez relacji i bez korzyści to działa słabiej a już bez obu tych czynników wcale. 

Jeśli zrozumiesz, że praca w sprzedaży to nie jest praca od -do tylko prawdziwa służba w imieniu dwóch stron dzięki których pomyślnej współpracy rozwijają się obie strony to ten moment może być przełomowy dla Twojej kariery. 

Praca Handlowca niewiele się różni od pracy właściciela nowej firmy. Celem pracy obu jest pozyskiwanie klientów, rozwijanie obecnych i zwiększanie rentowności. Handlowiec w tym układzie jest w lepszej pozycji bo będąc na początku kariery zawodowej dostaje od pracodawcy samochód, komputer, karty paliwowe sportowe, podstawę wynagrodzenia, ubezpieczenie itp. Przedsiębiorca nie ma nic i przez pierwszy ok rok jest na znacznie gorszej pozycji.

Po ok 2 latach sytuacja się zmienia - Handlowiec nieco się nuży obecną pracą, już dawno pojawiły się problemy w obsłudze klientów których pozyskał w pocie czoła, wynagrodzenie wciąż to samo... czas na zmianę. 

Przedsiębiorca w tym czasie pozyskał podobną ilość klientów, może troszkę mniej bo nie miał takich narzędzi, bezkosztowych spotkań z klientami itp ale tak naprawdę dopiero się rozkręca i właśnie zaczyna myśleć o tym żeby zatrudnić sobie kogoś do pomocy. Sytuacja zupełnie odwrotna - tutaj satysfakcja z pracy i wynagrodzenie systematycznie rośnie.

Jest bardzo dużo zagrożeń bycia przedsiębiorcą w Polsce, wiele osób celowo nie decyduje się na zakładanie firmy mając w świadomości odpowiedzialność i poświęcenie dużej ilości czasu na formalności i administrację - kontaktowanie się z biurem księgowym, urzędami itp. Bycie Pracownikiem jest wygodniejsze.

Benefity bycia przedsiębiorcą są gigantyczne, przede wszystkim wolność i kreowanie swojego otoczenia - wielu powie że co to za wolność jak spędzasz w pracy po 14 godzin dziennie plus weekendy. Kolejnym benefisem jest rozwój osobisty i poprawa sytuacji finansowej. Żaden pracodawca nie zapłaci Ci tyle co zarobisz sobie sam.

Możesz ustalić plan, popracuję w branży którą się interesuję 2-3 lata, może zmienię firmę i idę na swoje - to dobry plan pod warunkiem że wcześniej sprawdzisz czy masz predyspozycje i zaoszczędzisz pare zł bo przez pierwszy rok będzie krucho. Alternatywą jest robienie kariery - możesz się piąć po stanowiskach w firmach, zdobywać kontakty i co ważniejsze wiedzę i doświadczenie o jakim może marzyć właściciel małej firmy. W tym przypadku jeśli dojdziesz do zarządu, obejmiesz udziały czy dopracujesz się takiej marki osobistej że zmieniając pracodawcę zawsze zmienisz na lepszą ofertę - taki scenariusz jest również bardzo sexy. Masz urlopy, dobrą umowę, kontakty, jesteś 'kimś' pewne wynagrodzenie... Pamiętaj tylko, że wtedy będziesz juz raportować nie do Kierownika Regionalnego tylko do właścicieli lub Rady Nadzorczej która w Polsce bywa tylko na Wigilię. Oznacza to że ty również nie będziesz miał weekendów ani spokojnych nocy bo też potrafią liczyć...

Jakby nie patrzeć praca w sprzedaży jest pasjonująca, żaden dzień nie jest podobny do drugiego, robisz wyniki, poznajesz firmy, ludzi, po roku pracy rozpoznasz typ klienta w 2 sekundy i dostosujesz tempo rozmowy żeby dobić targu. Ostatecznie w obu tych scenariuszach liczy się wynik, więc czy to u siebie czy u kogoś tak i tak będziesz oceniany, porównywany i analizowany jak by tu lepiej wykorzystać te 12 h.

Pozdrawiam